Pod pomnikiem Sybiraków w Łapczycy

W niedzielę 28 czerwca b.r. po mszy św. w kościele parafialnym w Łapczycy odbyła ważna uroczystość na miejscowym cmentarzu parafialnym,  poświęcenia i odsłonięcia pomnika Sybiraków.  Modlitwę pod pomnikiem prowadził ks. Proboszcz, a odsłonięcia pomnika dokonali członkowie rodziny  zesłanego w 1940 r. i zmarłego na Sybirze ppor. Andrzeja Więcka z Łapczycy.

Uroczystość przygotował pan Andrzej Migdał i kierowany przez niego Oddział Wrocławski Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Pomnik na cmentarzu w Łapczycy jest hołdem złożonym wszystkim Sybirakom pochodzącym z Bochni i Ziemi Bocheńskiej.

W 1940 r. całe rodziny Polaków mieszkających na Kresach, wśród których były także rodziny związane urodzeniem i pochodzeniem z Bochnią i Ziemią Bocheńską z powodu narodowości polskiej uznani zostali wraz z dziećmi za wrogów władzy sowieckiej, wyrwani przemocą ze  swoich domów, załadowani do wagonów i zesłani do sowieckich, stalinowskich łagrów i miejsc odosobnienia na Sybirze. Przeszli tam głód, epidemie, poniewierkę i  eksterminację, podobnie jak ich poprzednicy z czasów Konfederacji Barskiej, powstań narodowych: kościuszkowskiego, listopadowego, styczniowego.

Wielu z nich jak ppor. Andrzej Więcek nie wytrzymało straszliwych warunków pobytu i sadyzmu sowieckich oprawców i pozostało na zawsze na tej nieludzkiej ziemi. Inni dzięki Opatrzności Bożej i nowej sytuacji wojennej  wyrwali się z tego syberyjskiego piekła, dotarli do armii gen. Andersa, obozów przejściowych i w końcu do obozów dziecięcych dla uchodźców, zorganizowanych przez ludzi dobrej woli w Indiach (Balachadi i Valiverde) oraz w Afryce Wschodniej Tengeru, Koja i  Masindi w masywie Kilimandżaro (obecna Tanzania).

Pod pomnikiem przemawiał Andrzej Migdał prezes Oddziału Wrocławskiego Stowarzyszenia Bochniaków, który był organizatorem uroczystości i fundatorem pomnika, pani Jolanta Heczko – w imieniu obecnej na uroczystości swojej matki pani Barbary Marszałek, autorki wspomnień z pobytu w piekle Sybiru, która opisała śmierć swojego ojca Andrzeja  Więcka i pobyt w kolonii dziecięcej w Waliverde w artykułach opublikowanych na łamach “Wiadomości Bocheńskich” w 2010 i 2011 r. W imieniu Związku Sybiraków i w imieniu rodziny Trzasków, którzy także tę gehennę przeżyli przemawiał pan  Leszek Trzaska. Przemówienie pod pomnikiem wygłosił  Stanisław Kobiela, prezes Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Wśród powodzi kwiatów był także wieniec od delegacji Stowarzyszenia Bochniaków, który złożyli: Ewelina Mroczek, Grażyna Adamiec, Dorota Korta, Stanisław Kobiela.

Spotkanie uczestników uroczystości odbyło się w klubowej świetlicy. Rozpoczęto odśpiewaniem na stojąco Hymnu Sybiraków, a następnie dzielono się wspomnieniami. Uczestnikom wręczono także kwartalnik “Wiadomości Bocheńskie” ze wspomnieniowym artykułem pani Barbary Marszałek z Krakowa. Jako kilkuletnia dziewczynka pani Barbara Marszałek trafiła z Sybiru, poprzez Armię gen. Andersa do obozu dla uchodźców w Valiverde. W Łapczycy, Bochni, Krakowie, Brzesku i Afryce żyją związani pochodzeniem z Ziemią Bocheńską uczestnicy tych dziecięcych kolonii w Indiach i Afryce i pamiętają te beztroskie lata pobytu w tych miejscach po dramatycznych przejściach na nieludzkiej syberyjskiej ziemi. Pamiętają także szykany i prześladowania jakich doznali w latach PRL-u tylko za to, że wiązało się z nimi nazwisko Władysława Andersa.