Stowarzyszenie Bochniaków
i Miłośników Ziemi Bocheńskiej

Rok założenia 1936

Uchwała Zarządu Głównego z dnia 5 sierpnia 2015 r.

Kilka dni temu na portalu internetowym „Czasu Bocheńskiego” zamieszczony został artykuł pana Pawła Wieciecha  pt. „Okulicki – czy to koniec pięknej legendy?”. Autor opluwa w nim postać gen. Leopolda Okulickiego, wybitnego Syna Ziemi Bocheńskiej, nazywa go zdrajcą i kolaborantem sowieckim.

Ze względu na tendencyjność artykułu, nienawistny ton, brak umiaru w szkalowaniu postaci Generała i posługiwanie się kłamstwem, artykuł ten nie zasługuje na żadną polemikę. 

Zarząd Główny Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej uważa, że portal internetowy „Czas Bocheński”  nadużył zaufania publicznego, jakim do tej pory się cieszył. Zamieszczając kłamstwa i inwektywy portal – naszym zdaniem – obniża on swoją wiarygodność. Naiwnie brzmią tłumaczenia, że celem zamieszczenia szkalujących Leopolda Okulickiego, Władysława Sikorskiego i innych polskich władz wojskowych i politycznych w latach 1939-1945 było wywołanie dyskusji właśnie w Bochni, gdzie gen. Leopold Okulicki mieszkał, uczył się w bocheńskim gimnazjum i z którego służbą w legionach rozpoczynał walkę o niepodległą Polskę. Liczymy, że dotychczasowi sympatycy tego portalu przyłączą się i poprą nasze stanowisko.  Publikowanie treści zawartych w artykule i rzucanie ich w bocheńską przestrzeń publiczną przyniesie szkody w edukacji historycznej młodego pokolenia.

Przez dziesiątki lat PRL-u gen. Leopold Okulicki był objęty zapisem cenzury. Nie wolno było wymienić go nawet autorom monografii Bochni, wydanej w 1980 r. Nie wolno było mówić ani pisać o Powstaniu Warszawskim, a Armia Krajowa określana była mianem „zaplutego karła reakcji”.

Gen. Leopold Okulicki uznawany jest dzisiaj za symbolem walki z hegemonią sowiecką. Przyzwolenie portalu internetowego „Czasu Bocheńskiego” na opublikowanie oszczerczego artykułu uważamy za powrót do tamtej retoryki rodem ze stalinowskich podręczników historii Polski. 

W podręcznikach Gryzeldy Missalowej i Janiny Schoenbrennerowej z 1951 r.  przywódcy Powstania Warszawskiego odmalowani zostali jako „sługusy gestapo”, komendant AK gen. Bór-Komorowski, który podjął decyzję o wybuchu Powstania uważany był za „zbrodniarza hitlerowskiego”, a w podręcznikowym „obozie zła” znaleźli się „wyrafinowani bezideowcy” jak Roman Dmowski, Józef Piłsudski i Józef Haller.

Pytamy czy taką drogą zamierza obecnie podążać portal internetowy „Czas Bocheński”? Czy nie powinien wyciągnąć –  choćby dopiero teraz –  wniosków w celu zachowania twarzy wobec swoich sympatyków? Wzywamy Was do jasnego określenia się w ten sprawie.

 

                                                                                                         Zarząd Główny
                                                                                               Stowarzyszenia Bochniaków
                                                                                            i Miłośników Ziemi Bocheńskiej   

161. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

Bochnia, wówczas miasto obwodowe leżące poza terenem objętym działaniami powstańczymi, odegrała ważną rolę zaplecza dla Powstania Styczniowego. Stąd przemycano za Wisłę do oddziałów powstańczych broń i amunicję, leki i środki opatrunkowe, żywność, a przede wszystkim

Czytaj więcej »