CMENTARZ ŻYDOWSKI NA KRZĘCZKOWIE – ul. Krzęczków 5

W okresie II wojny światowej na tym cmentarzu chowano Żydów zastrzelonych w getcie i poza nim. Mordowano także na cmentarzu. Cmentarz był bezczeszczony i dewastowany(38).

Egzekucja na cmentarzu żydowskim, na Krzęczkowie

Cmentarz żydowski na Krzęczkowie powstał w 1872 r. Leon Gawąd, opiekujący się tym cmentarzem po wojnie przez ponad 60 lat, wspomina:

Był ogrodzony kamiennym murem, wysokim na dwa metry. To był elegancki cmentarz. Za czasów okupacji całe to ogrodzenie zburzyli Niemcy. I dom pochówków i dom grabarza Chaima Eisnera. Wszystko zniszczyli, zburzyli. Dom stał przy bramie przed cmentarzem. Grób rabina Halberstama to był ohel. Ohelami opiekowała się organizacja chasydów z Brooklynu w Nowym Jorku, a w Bochni Żyd Reichberg, który umarł w 2011 r.

Na cmentarz żydowski wożono zwłoki Żydów, zastrzelonych na terenie getta lub schwytanych poza gettem. Rozstrzeliwano także na cmentarzu. Łącznie Niemcy rozstrzelali i pochowali tu zwłoki 300 Żydów. 24 sierpnia 1942 r. pochowano tu rabina Mojżesza Wolfa „sędziego i duchowego przewodnika kongregacji w Wiśniczu”. Cmentarz był systematycznie niszczony i bezczeszczony. Macewy tłuczono i utwardzano nimi drogi w Bochni, głównie ul. Oracką. Już w czasie akcji 25 sierpnia 1942 r. zamordowano tam lub pochowano nieokreśloną liczbę osób(39). 11 listopada zastrzelono na tym cmentarzu i pochowano 21 Żydów przywiezionych z więzienia w Wiśniczu do budynku sądu w Bochni(40). Leon Gawąd wspomina:

Wśród mordowanych na cmentarzu żydowskim były także dzieci. W Bochni było dwóch takich żandarmów. Jeden nazywał się Bogusz, a drugi Bek. Bogusz jechał raz sam w bryczce z końmi. Myślę sobie „Co za pieron, gdzie on jedzie?”. Skręcił na cmentarz. Wyciągnął z kozła, w którym chowają jedzenie dla konia, małą dziewczynkę. Miała może dziesięć, dwanaście lat. Wyciągnął ją za kołnierz i strzelił. Wystrzelali mnóstwo Żydów. Gdzie złapali, to strzelali. Prowadzili tam, gdzie bliżej i tam ich zabijali.

______________________________

(38) Cmentarz żydowski na Krzęczkowie ( kirkut) oddalony ok. 1 km. na wschód od bocheńskiego rynku i rozłożony na wzgórzu Krzęczków (230 m.n.p.m.) i zajmuje powierzchnię 1 ha. Należy do najlepiej zachowanych polskich nekropolii wyznania mojżeszowego – czytamy na stronie internetowej www.kirkuty.xip.ol/bochnia. Założony został po epidemii cholery w 1872 r. Zachowało się na nim 800 nagrobków (macew i wiele sarkofagów). Są tu groby wielu osób zasłużonych dla Gminy Żydowskiej w Bochni i dla miasta, a więc miejscowych rabinów, przedsiębiorców, lekarzy i adwokatów. Niedaleko bramy znajduje się grobowiec Aszera Meira Halberstama. Epitafium na macewie w tłumaczeniu dr Iwony Zawidzkiej brzmi: Tu został pochowany wielki rabin, mąż nieprzeciętny, święty i nieskazitelny, nasz przełożony, nasz nauczyciel rabbi Aszer Majer, syn rabbiego Józefa Zewa błogosławione pamięci sprawiedliwego Halberstama, wnuk rabina sprawiedliwego mistrza Chaima i uczonego Cwi błogosławionej pamięci bogobojnych, Przewodniczący Świętej Kongregacji w Bochni i Galicji. Odszedł 8 adar 692 roku według skróconej daty. Niech jego dusza będzie włączona w wieniec wiecznego życia. W okresie II wojny
światowej cmentarz był miejscem licznych egzekucji. Według Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, naziści rozstrzelali tu około 300 osób, przy czym dokładna liczba ofiar nie jest znana. Na cmentarzu hitlerowcy zabijali osoby pochodzenia żydowskiego, ujęte poza gettem lub ukrywające się w mieście i jego okolicach. Jak wspomina Leon Gawąd, na polecenie wład okupacyjnych rozebrano mur wysoki na 2 metry Niemcy rozebrali i wywieźli także najcenniejsze pomniki.

(39) Zdaniem Piotra Szlezyngera śladem tej selekcji w sierpniu 1942 r. jest także na cmentarzu żydowskim w Bochni grób, w którym pochowano rabina Mojżesza Wolfa, „sędziego i duchowego przewodnika kongregacji w Wiśniczu”. Piotr Szlezynger. Nowy Wiśnicz. Historia, Architektura, Konserwacja, Kraków 2013 s.117. Podobnie praca M. Bojarkowej. Zagłada Żydów polskich, Warszawa 2003 r. s. 42

(40) zob. tablica nr 14.