Inscenizacja Historyczna „Bitwa o Bochnię”
Wrażenia organizatora.

Pomysł organizacji rekonstrukcji historycznej w Bochni zrodził się w umysłach trzech osób: Krzysztofa Neściora właściciela Muzeum 4 Pułku Strzelców Podhalańskich , Ireneusza Sobasa sekretarza miasta i moim już w 2008 roku . Na początku były to utopijne plany , stopniowo konkretyzowane i dostosowywane do skromnego budżetu planowanej imprezy. Przełomem stały się następujące wydarzenia: patronat Prezydenta RP nad imprezą i zgoda Ministra Obrony Narodowej na udział w imprezie21 Brygady z Rzeszowa . Ogrom pracy zwłaszcza logistycznej spadł na Irka Sobasa, Krzysiek z Cieszyna zajmował się rekonstruktorami a ja stroną militarną. Tak dotrwaliśmy do 5 września. W międzyczasie inne inscenizacje „podkupiły” nam część rekonstruktorów, obiecany na wystawę statyczną czołg 7TP pozostał pod Kancelarią Prezydenta, a wojsko niespodziewanie wycofało się z pokazów dynamicznych na smykowskich błoniach. W dzień pokazów pogoda uraczyła nas ulewą dostarczając dodatkowych stresów. Na szczęście pogoda od południa dopisywała pokazom, które jako organizator uznaję za bardzo udane. Serdecznie dziękuję wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie a zwłaszcza dwóm Panom wymienionym na początku artykułu, którzy swoim uporem i pracowitością doprowadzili do sobotniego finału . Niech pamięć o bohaterach Września 1939 roku nie zginie w sercach Państwa.
P.S.
Nasze lokalne media podczas odsłonięcia tablicy poświęconej poległym żołnierzom Września 1939 roku na cmentarzu św. Rozalii słusznie zauważyły różnicę w datach występującą na napisie wyrytym na kamieniu (6-7 wrzesień 1939r.) i na nowej tablicy (5-6 wrzesień 1939r.) , lecz błędnie to zinterpretowały czyniąc z tego sensację. Dostępna bogata literatura źródłowa dotycząca walk toczonych na terenie Ziemi Bocheńskiej jednoznacznie wskazuje dni 5- 6 września 1939 roku jako dni walk wokół Bochni, których celem było zatrzymanie wroga i umożliwienie wycofania się Armii „Kraków” nad rzekę Dunajec. 7 września rano oddziały polskie przemęczone po nocnym marszu skupiły się wokół mostu na Dunajcu w Biskupicach Radłowskich , gdzie czekała ich następna krwawa bitwa...
Zapraszamy do galerii...
Zdjęcia Marka Rynowskiego – dziękujemy Marku!





