„Salwa i Salwowcy″ – bocheńska premiera filmu dokumentalnego Krzysztofa Brożka

Gościem specjalnym Domu Bochniaków byli: Maria Dubaniowska-Guzdek – córka kpt. kpt. Jana Dubaniowskiego ps. Salwa oraz Grzegorz Gaweł, autor książki pt. „kapitan Jan Dubaniowski „Salwa” 1912-1947”. Jest on również autorem kontynuacji dziejów oddziału „Salwy” pt. „Do końca byli wierni Bogu i Ojczyźnie”.

Przyczyną, dla której spotkaliśmy się tłumnie w naszej siedzibie była bocheńska premiera filmu dokumentalnego w reżyserii Krzysztofa Brożka pt. „Salwa i Salwowcy”. Film powstał w 2018 r. jako wynik badań historycznych działalności żołnierza AK, NSZ, walczącego z niemieckim okupantem, a później z komunistami kpt. Jana Dubaniowskiego ps. Salwa. Postać to nietuzinkowa, ale również tragiczna. dlatego warto poznać jego historię, oglądając ten film dokumentalny, czy czytając książki Grzegorza Gawła.

Urodził się w Krakowie 21 września 1912 r. W II RP  został zawodowym żołnierzem Wojska Polskiego. W wojnie obronnej 1939 r. bił się z Niemcami i trafił do obozu jenieckiego, skąd jednak udało mu się zbiec.

W 1942 r. wstąpił w szeregi Armii Krajowej. Używając pseudonimów „Szarotka” i „Wycior” dowodził odtwarzanym w podziemiu I dywizjonem 6 pułku artylerii ciężkiej AK. Latem 1944 r. wstąpił do oddziału partyzanckiego rtm. Józefa Świdy ps. „Dzik”. W styczniu 1945 r. po rozwiązaniu AK, Dubaniowski nadal pozostawał w konspiracji. Nawiązał współpracę z krakowską komendą Narodowych Sił Zbrojnych, i pod pseudonimem „Salwa”, objął dowództwo nad obwodem bocheńskim NSZ. W czerwcu 1945 r. zebrał nieujawnionych członków AK, NOW, NSZ i BCh z terenu Bocheńszczyzny i stworzył z nich oddział partyzancki „Żandarmeria”. Dowodził nim aż do marca 1947 r., do ujawnienia się.

Po ujawnieniu powrócił do Krakowa, gdzie podjął legalną pracę. Był jednak inwigilowany przez UB. W sierpniu 1947 r. stanął na czele kilkuosobowej grupki byłych partyzantów z „Żandarmerii”, wznowił walki z komunistami. Zginął 27 września 1947 r. w walce z UB i MO we wsi Ruda Kameralna koło Zakliczyna i został pochowany na cmentarzu w Zakliczynie.