Rakowickie zaduszki

W niedzielę 4 listopada członkowie stowarzyszenia Mariusz Rudnik i Jarosław Przybyło wraz z sympatykami oraz członkami GRH „II Brygada Legionów” spotkali się na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Cmentarz ten to miejsce spoczynku wielu tych, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny. I właśnie im oddano hołd w ten piękny, listopadowy dzień. Niemałą niespodziankę sprawili koledzy Rafał „Roch” Kowalski i Przemek Buda. Zjawili się w pięknych mundurach ułanów 7 pułku im. Księcia Józefa Poniatowskiego. Zaciągnęli wartę honorową przy pomniku poświęconym poległym we wrześniu 1939 r. żołnierzom Armii Kraków. Potem zapalono znicze pod symboliczną mogiłą „Krakowskich Orląt”. Z racji nadchodzącej rocznicy, nie zapomniano o powstańcach styczniowych z 1863 r. Kolejny przystanek to cmentarz lotników z okresu II wojny światowej, tutaj kolega Jarosław Przybyło nad mogiłami załogi Liberatora por. Szostaka krótko przedstawił ostatni lot samolotu i jego przegraną, powietrzna walkę nad Bochnią. Na starej części cmentarza złożono hołd wszystkim ofiarom komunizmu pod pomnikiem im poświęconym. Przy rodzinnym grobowcu Herzogów pan Maciej Nowak z Krakowa przybliżył postać Józefa Herzoga oraz trzech pozostałych jego braci – legionistów. Następne miejsce pamięci to pomnik ofiar pomordowanych na Kresach przez UPA. Tuż obok znajduje się wielka kwatera poświęcona żołnierzom I wojny światowej. W jej centrum zapalono znicze pod pomnikiem Polskich Legionistów. Ostatni etap to odwiedziny grobu generała Zygmunta Zielińskiego, jednego z dowódców II Brygady Legionów i znajdującą się tuż obok kwaterę i pomnik ułanów poległych w 1915 r. w słynnej szarży pod Rokitną z dowódcą, rtm. Zbigniewiem Dunin-Wąsowiczem. Tutaj znowu chwila zadumy, znicze i modlitwa. Kolega Jarosław przypomniał historię tego dramatycznego wydarzenia w kampanii bukowińskiej, gdzie olbrzymi dar krwi polskich ułanów został zmarnowany przez austriackie dowództwo.