Wielka Czerwona Jedynka u Bochniaków

5 czerwca 2012 r. w siedzibie Stowarzyszenia Bochniaków odbyło się spotkanie z  Janem Witkiem- nauczycielem historii w I Liceum Ogólnokształcącym w Bochni i jego synem Przemysławem- uczniem III klasy Gimnazjum nr 1 w Bochni, podczas którego zaprezentowali sylwetki żołnierzy 1 Dywizji Piechoty US Army- Wielkiej Czerwonej Jedynki ( Big Red One) z okresu II wojny światowej. Okazją do spotkania była 68 rocznica lądowania wojsk alianckich na plażach Normandii 6 czerwca 1944 r.

J.Witek przedstawił zebranym historię i szlak bojowy 1 Dywizji, ilustrując go epokowym fotografiami, wykonanymi przez Signal Corps- Korpus Łączności US Army.

1 Dywizja powstała w 1917 r. z oddziałów stacjonujących na granicy amerykańsko- meksykańskiej  i po przeszkoleniu została wysłana do Europy by wspomagać wojska Ententy w walce z Niemcami. Wsparcie udzielone przez Amerykanów umożliwiło powstrzymanie niespodziewanego pasma gwałtownych sukcesów Niemiec wiosną 1918 r. Kolejne zwycięstwa odnoszone przez „Pierwszą” w trakcie kilkumiesięcznego natarcia, począwszy od szturmu na wieś Cantigny, poprzez walki w okolicach miasta Soissons, odcinka Mozy i Argonny, aż do Sedanu- podkreśliły wysokie morale, bitność i brawurowość każdego z pułków, które pomimo niewielkiego doświadczenia bojowego świadczyły o sile jednostki. 11 listopada 1918 roku przyniósł dywizji bilans straty w wysokości 4,411 zabitych, 17,201 rannych i 1,056 zaginionych oraz 5 żołnierzy, którzy otrzymali najwyższe odznaczenie, Kongresowy Medal Honoru. Ostatnie dni pierwszej wojny światowej przyniosły również „Pierwszej” słynny przydomek „Big Red One”- „Wielka Czerwona Jedynka”. W 1919 oddziały dywizji powróciły na kontynent amerykański.

W okresie II wojny światowej Stany Zjednoczone ponownie stały się członkiem koalicji państw walczących o wolność i demokrację, wysyłając swoje dywizje do walki z państwami ”Osi”.W 1942 r. 1 Dywizja została przetransportowana do Wielkiej Brytanii, skąd w ramach operacji Torch została wysłana do Afryki Północnej i lądowała w okolicach Oranu w Algierii. Pierwsze  sukcesy bojowe okazały się tylko wstępem do ciężkich walk w lutym 1943 r. w okolicach przełęczy Kasserine z ofensywą marszałka Rommla. Kampanię afrykańską „Jedynka „ zakończyła w Tunisie w maju 1943 r. 103 zabitych, 1.245 rannych oraz 628 zaginionych- stanowi bolesny bilans strat afrykańskiej kampanii.

W lipcu 43 r. 1 Dywizja skierowana została na Sycylię w ramach operacji Husky , walcząc m.in. w okolicach Nicosii i Troiny. Po 28 dniach walk na Sycylii Amerykanie ponownie trafili do Anglii, gdzie zaczęli przygotowywać się do desantu na wybrzeża Francji.

6 czerwca 1944 r. „Jedynka” wzięła udział w największej operacji desantowej –Operacji Overlord, lądując na plaży oznaczonej kryptonimem „Omaha”. Pierwsze godziny desantu przyniosły duże straty, szacowane nawet do 3 tysięcy zabitych. Chaos, zwiększającą się liczbę ofiar- próbował powstrzymać pułkownik Taylor, dowódca 16 pułku, którego słowa przeszły do historii: „Na tej plaży zostaną tylko dwa rodzaje ludzi. Ci, którzy zginęli i ci, którzy zginą. Wynośmy się stąd do diabła”.

Po walkach w Normandii w lipcu 44 r. 1 Dywizja brała udział w operacji Cobra, mającej wojskom koalicji otworzyć wyjście z Normandii w głąb Francji, docierając do miasta Argentan.

We wrześniu dywizja rozpoczęła walki na Linii Zygfryda, zdobywając zamieniony w twierdzę Akwizgran. Jesień 44 roku przyniosła ciężkie działania w dolinie rzeki Roer i Lasu Hurtgen. W grudniu Amerykanom przyszło zmagać się z niemiecką kontrofensywą w Ardenach, gdzie za przeciwnika mieli 12 Dywizję Pancerną SS. W marcu 1945 żołnierze „Jedynki” sforsowali Ren i rozpoczęli marsz w głąb Niemiec, kończąc go w Górach Harz i Czechosłowacji.

Dla Wielkiej Czerwonej Jedynki wojna zakończyła się po 443 dniach walki. Ostateczny bilans strat wyniósł 21,023 rannych i zabitych; 20,752 odznaczonych medalami, w tym 16 Kongresowych Medali Honoru oraz 100 000 nieprzyjaciół wziętych do niewoli.

Po zakończeniu działań wojennych personel 1 Dywizji brał udział w procesie norymberskim w ramach Military Police oraz jako wojska okupacyjne do 1955 r.

Po prezentacji osiągnięć dywizji prowadzący spotkanie omówili i przedstawili na sobie wyposażenie i umundurowanie żołnierza piechoty i służb specjalistycznych- sapera. Na umundurowanie strzelca składała się wełniana koszula M37, wełniane spodnie M37 ( M- model i rok wprowadzenia do służby np. 1937 ), kurtka M41, opinacze na spodnie- tzw. Legginsy

M1938, skórzane buty, hełm M1, pas amunicyjny M1923, opatrunek osobisty, manierka z kubkiem w pokrowcu, plecak Haversach M1928 , saperka M1910 lub jej późniejsza wersja M43, bagnet do karabinu noszony z boku plecaka lub przy pasie amunicyjnym i karabin M1 Garand. Wyposażenie sapera było podobne jeśli chodzi o mundur, inny był pas główny- Pistol Belt M1936 z odpowiednimi do posiadanej broni ładownicami, dochodziły jeszcze szczypce do cięcia drutu oraz scyzoryk i kombinerki w pokrowcu. Uzbrojenie stanowił karabinek M1 Carbine. W trakcie wojny umundurowanie ulegało zmianom i J. Witek przedstawił mundur w wersji M43 w ciemniejszej zielonej kolorystyce. Publiczność mogła też zobaczyć repliki pistoletu maszynowego Thompson i Colt wraz ładownicami na magazynki oraz demonstrację składania i  działania oryginalnego wykrywacza min. P. Witek zaprezentował specjalistyczne wyposażenie sapera- tj. repliki ładunków wybuchowych, zapalników, granatów.

Kolejnym punktem spotkania był pokaz musztry z karabinem Garand w wykonaniu Przemka, która w dużym stopniu różni się od musztry polskiej. Następnie przedstawiono mundury wyjściowe- A Class uniform Serwis Coat wraz z furażerką w obszyciu piechoty – J.Witek i Field Jacket ( Ike Jacket) wraz z furażerką o obszyciu wojsk inżynieryjnych- P. Witek. Na koniec spotkania J. Witek opowiedział o działalności Stowarzyszenia Historycznego „Wielka Czerwona Jedynka”, którego członkami są wraz z synem. Stowarzyszenie powstało w 2004 r. i skupia ok. 40 pasjonatów US Army, większość członków wraz z władzami pochodzi z Wybrzeża, są też koledzy z Warszawy, Łodzi, Górnego i Dolnego Śląska. W grupie działają sekcje jak np. medycy, pielęgniarki, służba łączności, obsługa moździerza, Bazooki. Na wyposażeniu stowarzyszenia są repliki karabinu maszynowego, wyrzutni rakiet, moździerza, grupa dysponuje też pojazdami jak Jeep Willys, Dodge. Członkowie grupy spotykają się podczas rekonstrukcji historycznych, gdzie oprócz samych rekonstrukcji walk, przedstawiany jest sprzęt i wyposażenie osobiste, pokazywane są wystawy, materiały informacyjne i sceny z życia frontowego oraz z udziałem sekcji cywilnej, pokazującej jak wyglądali cywile w okresie przedstawianych działań wojennych. Bardzo dużą uwagę przykłada się do detali i realiów by odtwarzane postacie żołnierzy czy cywilów były jak najwierniejsze epoce. Stowarzyszenie utrzymuje kontakty z innymi grupami rekonstruktorów w kraju i za granicą, biorąc udział w imprezach na terenie Fracji, Belgii, Niemiec i Czech, utrzymywane SA też kontakty z nielicznymi jeszcze żyjącymi kombatantami „Jedynki” i macierzystą 1 Dywizją, która działa do dziś i stacjonuje w Forcie Riley w Kansas.